Naukowo – Książki naukowe


Retoryka podręczna, czyli jak wnikliwie słuchać i przekonująco mówić

Znak, Kraków 2005

Retoryka to sztuka mówienia. Jest więc czymś, co każdy z nas powinien znać i umiejętnie wykorzystywać. Po co? Aby mówić skutecznie. Oczywiście większość osób intuicyjnie wyczuwa, co i jak należy powiedzieć w danej sytuacji, ale niestety czasem owe przeczucia zawodzą. I właśnie dlatego każdy powinien przeczytać tę książkę: żeby jego intuicja stała się niezawodna. 
Ale jest jeszcze inna korzyść z lektury tej książki, może nawet ważniejsza: każdy powinien umieć bronić się przed manipulacją, gdyż retoryczne mechanizmy (roz)mówca może niestety wykorzystywać również w taki sposób. Trzeba więc nie tylko świadomie mówić, ale przede wszystkim świadomie słuchać wypowiedzi, które zewsząd nas otaczają, namawiają, kuszą, zwodzą... 
Autorzy unikają suchych opisów teorii retorycznej. Zamiast tego dowcipnym, obrazowym językiem pokazują na przykładach wziętych z życia, jak mówić i słuchać. Ta książka nie wyjaśnia, jak jest zbudowany zegarek, lecz sugeruje, jak najlepiej pytać o godzinę i jak najzręczniej na to pytanie odpowiadać.

 





Michał Rusinek
Między retoryką i retorycznością

Wydawnictwo Universitas, Kraków 2003

W książce tej podjęto próbę określenia ponowoczesnego statusu retoryki, będącej dziś zarówno pewną dziedziną wiedzy, jak i pewną uniwersalną i nieredukowalną właściwością języka, zwaną częściej retorycznością. Retoryczność to także retoryka, ale o innym „stanie skupienia”: wyemancypowana spod władzy filozofii, antyfundamentalistyczna, epistemologicznie niepewna, ahistoryczna, nomadyczna, zarazem niesubstancjalna i światotwórcza – a więc bliżej jej do sofistów niż do Arystotelesa czy Platona. Nie jest ona systemem – nie daje się nawet sprowadzić do systemu tropologicznego, choć to tropy i figury stanowią jej siłę napędową – ale raczej pewnym „residuum nieokreśloności”, które wymyka się systemowi – dzięki czemu stała się jednym z najważniejszych pojęć poststrukturalistycznego nominalizmu i szeroko pojętej myśli postmodernistycznej. Zarazem jednak – wbrew potocznym sądom zarówno badaczy klasycznych, jak i postmodernistycznych – nie utraciła ona łączności z retoryką w klasycznym sensie, wyrosłą na gruncie filozofii fundamentalistycznych. Relacji klasycznej retoryki i ponowoczesnej retoryczności nie da się określić za pomocą opozycji; trzeba ją raczej widzieć – co proponuje się w niniejszej książce – jako alegorię, rozumianą (za Paulem de Manem) jako relacja oparta na nieustannym wzajemnym podważaniu autorytetu drugiej strony.